Staramy się wspierać nie tylko zwierzęta. Znajomej opiekunce kotów skradziono rower rehabilitacyjny. Był to czyn nad wyraz nieludzki dlatego, że opiekunka była po ciężkiej operacji i rower był niezbędny do normalnego funkcjonowania. Na rowerze pani Aneta przewoziła codziennie karmę dla kotów, którymi się opiekuje. Urządziliśmy zbiórkę i dzięki pomocy darczyńców udało się sfinansować zakup nowego roweru.
Pani Aneta opiekuje się profesjonalnie 35 kotami – mimo bardzo skromnej pensji leczy je, sterylizuje, karmi odpowiednio, urządziła ciepłą altanę na działce dla kotów wolno żyjących. Ci, którzy mieszkają z dwoma – trzema milusińskimi mogą sobie wyobrazić, jak wielka to praca. Przygarnięte przez panią Anetę koty to zwierzęta w większości porzucone, powypadkowe, znalezione w stanie krytycznym; są wiekowe lub cierpią na choroby przewlekłe (niewydolność nerek, wątroby, schorzenia dróg oddechowych) i nie miałyby szansy przetrwania w naturalnym środowisku. Są zawsze syte, zadowolone, wygłaskane, z ogonem do góry; zawsze biegną się na wyścigi przywitać; widać, że są kochane. Dziękujemy za wielkie serce dla zwierząt.